
Komitet Pomocy Powodzianom
Informujemy, że przy ZPWB powstała idea zawiązania Komitetu Pomocy Powodzianom, którego celem będzie zbiórka funduszy na rzecz najbardziej potrzebujących. J uż dziś możesz pomoc ! Wysyłając SMS pod nr. 88010 o treści Poland , koszt 1f. http://www.zpwb.org.uk/
Opowiedz brytyjskim znajomym o Polsce. Zostań Ambasadorem Turystyki Polskiej!
Po weekendzie obfitującym w miłosne wyznania czas na jeszcze jedno, tym razem skierowane do Ojczyzny. Londyński Ośrodek Polskiej Organizacji Turystycznej utworzył właśnie Klub Ambasadorów Turystyki Polskiej, który na celu ma zmobilizowanie Polaków żyjących na emigracji w Wielkiej Brytanii i Irlandii do demonstrowania swoich pozytywnych uczuć do Polski wśród brytyjskich i irlandzkich znajomych, sąsiadów, współpracowników. Partnerem projektu jest także Stowarzyszenie Poland Street.
Kim jesteśmy
Kim jesteśmy
Grupa osób tworząca „Poland Street – Stowarzyszenie Polaków w Wielkiej Brytanii” spotyka się regularnie od października 2005 roku. Inicjatorami założenia stowarzyszenia młodej Polonii w Wielkiej Brytanii są osoby, które doprowadziły do największego w Europie marszu ku czci Papieża Jana Pawła II. Wówczas, po śmierci Papieża-Polaka, w ciągu dwóch dni udało się zorganizować w Londynie blisko 20 tysięczną manifestację, która przeszła z londyńskiego centrum – Trafalgar Square do katedry westminsterskiej.
Informacja o marszu rozeszła się lotem błyskawicy pomiędzy wielotysięczną społecznością polską dotychczas rozproszoną w kilkunastomilionowej, najbardziej wielokulturowej i wielonarodowościowej europejskiej stolicy. Przede wszystkim za pomocą e-maili, komunikatorów internetowych, ale również radia i polskich gazet, wiadomość o spotkaniu dotarła do Polaków.
To właśnie wtedy po raz pierwszy młodzi Polacy w Londynie nie tylko słyszeli i przeczuwali, ale również, jak śpiewał Jacek Kaczmarski „zobaczyli ilu ich, poczuli siłę i czas”.
Uświadomiliśmy sobie, że stanowimy potężną wspólnotę. I bez względu na to, czy socjolog-moralista nazywa ją „Pokoleniem Jana Pawła II”, historyk emigracji, parafrazując Toflera, „czwartą falą” w Wielkiej Brytanii, a brytyjski eurorealista „niebezpiecznym tłumem młodych ambitnych Europejczyków, którzy wyrwali się z postkomunizmu”, to, bez względu na wspólny mianownik tego zbioru, jego istnienie jest faktem.
Co z tego faktu wyniknie – zależy od nas. Jeśli jedynym jego zaznaczeniem miałby być marsz ku czci jednego z największych ludzi XX wieku, który zrządzeniem losu okazał się Polakiem, to czulibyśmy dumę, ale i ogromny niedosyt.
Czego chcemy dokonać?
Dlatego od tamtej chwili, kiedy wspólnie szliśmy całą szerokością głównych ulic londyńskiej metropolii, obok Big Bena i brytyjskiego parlamentu, a inni mieszkańcy Londynu, ze zdumieniem pytali o co tu chodzi, poszukujemy odpowiedzi na to właśnie pytanie – O co tu chodzi?
Jak przekuć ten olbrzymi potencjał ludzki, zgromadzony w jednym mieście, czy szerzej – na jednej Wyspie, w realne zaznaczenie naszej obecności tu i teraz.
Zaznaczenie jej właśnie nie raz w roku, tłumną obecnością na ulicach, ale zaznaczenie jej w świadomości, zarówno naszej – narodowej, jak i tych wszystkich, wśród których żyjemy na co dzień, w londyńskim tyglu kulturowym.
Pierwsze miesiące 2006 roku pokazały, że stać nas – Polaków w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej - na znacznie więcej niż spontaniczne, jednorazowe, zamanifestowanie czci i uwielbienia dla Jana Pawła II.
Stowarzyszenie „Poland Street” wzięło czynny udział w akcji przeciwko podwójnemu opodatkowaniu.
Wysłaliśmy skargę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Skarga, na którą RPO nam szczegółowo odpowiedział. Okazała się ona jednym z impulsów, które skłoniły Rzecznika do wystąpienia oficjalnie w naszej sprawie do Rządu RP.
Przeprowadziliśmy ulotkową akcję informacyjną. Kilkudziesięciu wolontariuszy z „Poland Street” systematycznie przez kilka weekendów rozdawało kilkadziesiąt tysięcy ulotek, informujących Polaków w Wielkiej Brytanii o problemie „podwójnego opodatkowania”. Ulotki były dystrybowane na stacjach metra, polskich imprezach, oraz przed polskimi kościołami.
Udało nam się również, dzięki uprzejmości firmy transferu pieniędzy Western Union, poprzez jej punkty obsługi klienta – rozdystrybuować ulotki informacyjne na terenie całej Wielkiej Brytanii poza Londynem.
Wreszcie, 19 marca 2006 roku doprowadziliśmy do bezprecendensowego, od czasów Stanu Wojennego w Polsce, wiecu protestacyjnego pod polskim Konsulatem RP w Londynie. W wiecu wzięło udział ponad 1000 osób. O manifestacji poinformowała wieczorna Panorama, Fakty TVN, Polska Agencja Prasowa, telewizja Polonia i najpoważniejsze polskiej dzienniki – „Rzeczpospolita” i „Gazeta Wyborcza”. O akcji „Poland Street” napisał również w swej polskiej edycji tygodnik „Newsweek”.
Zamierzamy utrzymać zainteresowanie mediów problemem „podwójnego opodatkowania” do czasu jego pozytywnego rozwiązania przez polityków. Proponowane dotychczas przez Rząd RP i minister finansów rozwiązania są daleko niewystarczające i niezgodne z jakimkolwiek poczuciem sprawiedliwości, chyba że mówimy o sprawiedliwości społecznej w rozumieniu marksistowskim – zabrać tym, którzy mają.
Pomimo niechcianej przez nas, ale postępującej, eskalacji konfliktu, pomiędzy polskim podatnikiem w Wielkiej Brytanii a rządzącymi IV Rzeczpospolitą politykami, nie zapomnieliśmy o rocznicy śmierci Jana Pawła II.
Ogromnym wysiłkiem i trudem kilkunastu osób, które musiały równolegle walczyć na froncie „podatkowym”, dopieliśmy organizacyjnie i formalno-prawnie II Marsz Papieski, który odbył się w niedzielę 2 kwietnia 2006r. Dzięki temu, już po raz drugi, z największego londyńskiego placu – Trafalgar Square – do katedry Westminsterskiej, pomaszerował kilkutysięczny pochód Polaków, chcących w ten sposób uczcić pamięć wielkiego przywódcy duchowego i człowieka – Karola Wojtyły.
Co dalej?
Tych parę miesięcy aktywności społecznej „Poland Street” uświadomiło nam, jak ogromne jest oczekiwanie i potrzeby Polaków w Wielkiej Brytanii, właściwie na wszystkich polach życiowych w Wielkiej Brytanii:
-
Pomocy, porady prawnej, precyzyjnej informacji potrzebują polscy pracownicy. I to zarówno ci zatrudnieni na budowach i w pubach jak i ci zatrudnieni w biurach.
-
Wsparcia i promocji potrzebują polscy artyści.
-
Pomocy potrzebują polscy rodzice, nie mający gdzie, albo nie wiedzący jak, posłać dzieci, zarówno tych w wieku przedszkolnym, jak i tych w wieku gdy „normalnie” wysyła się dzieci do szkoły podstawowej i średniej.
-
Pomocy potrzebują ludzie, którzy zawsze i wszędzie jej potrzebują.
-
Stało się oczywiste, że wszyscy potrzebujemy pomocy jako podatnicy.
To tylko parę przykładów, problemów jest bez liku. Dziś nie jesteśmy w stanie obiecać, że uda nam się rozwiązać i pomóc każdej z osób, która się do nas zwróci. Niemniej jednak robimy w tej chwili wszystko, aby nasze możliwości pomocy rodakom w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej stale wzrastały. Każdy z was – kilkusetysięcy Polaków w Wielkiej Brytanii - może nam w tym do pewnego stopnia pomóc – poprzez złożenie deklaracji członkowskiej.
Im bowiem więcej osób, będzie współpracowała ze Stowarzyszeniem „Poland Street”, tym jego skuteczność i możliwości lobbingu będą większe. A to jest w interesie nas wszystkich – Polaków, którzy przyjechali tutaj na krótko przed, lub już po wejściu Polski do Unii. Do chwili obecnej nikt w sposób skuteczny nie reprezentuje naszych interesów w tym państwie. Najwyższy czas zrozumieć, że tylko sami możemy zmienić ten stan rzeczy – sami musimy powołać własną reprezentację, wywodzącą się wprost z tej grupy . W Stowarzyszeni Polaków w Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej „Poland Street” już dziś są ludzie, którzy mogą i chcą się tego zadania podjąć. Im będzie nas więcej, tym jakość tej reprezentacji i jej możliwości będą większe. Zatem – zapraszamy do wypełniania formularza zgłoszeniowego do Poland Street – przyłączcie się do nas.









